Wydanie: 81
Nigdy nie braliśmy odpowiedzialności za nasze postępowanie, nigdy nie
prosiliśmy o wybaczenie i ostatecznie zapomnieliśmy, że sami także
musimy być łaskawi dla tych, którzy nas obrażają. Akt wybaczenia
nie ma niczego wspólnego z poczuciem winy, czy tchórzostwem; wszyscy
popełniamy
błędy i tylko dzięki przypadkowym potknięciom możemy się rozwijać
i czynić postępy. Z drugiej strony, jeśli jesteśmy zbyt tolerancyjni
wobec własnego postępowania - zwłaszcza, jeśli ranimy nim innych
ludzi
- stajemy się coraz bardziej odosobnieni i niezdolni do korygowania
swojej ścieżki.
W jaki sposób pozbyć się poczucia winy, a jednocześnie prosić o przebaczenie
za jakikolwiek błąd, który popełnimy.
Nie ma na to, żadnego łatwego przepisu. Musimy postępować zgodnie
z przeczuciem. Powinniśmy osądzać rezultat naszych działań, a nie
intencje,
które się za nimi kryją. W głębi, każdy jest dobry, jednak to jest
nieistotne. Nie uleczymy tym zadawanych ran. Poniżej przytaczam piękne
opowiadanie, które ilustruje dokładnie, co mam na myśli:
"Cosroes, będąc małym chłopcem, miał nauczyciela,
który pomógł mu stać się wybitnym uczniem w zakresie wszystkich, wykładanych
nauk.
Pewnego
popołudnia, nauczyciel srogo go ukarał, całkowicie bez powodu.
Wiele lat później, Cosroes wstąpił na tron. Jedną z jego pierwszych czynności,
było wezwanie starego nauczyciela, aby ten wyjaśnił powód swojego niesprawiedliwości,
której się dopuścił.
- Dlaczego mnie ukarałeś, skoro nie uczyniłem niczego złego? - zapytał.
- Kiedy spostrzegłem, jak bardzo jesteś inteligentny, wiedziałem od razu,
że odziedziczysz tron po swoim ojcu - odparł nauczyciel. - Zdecydowałem
więc, że pokażę ci, jakim piętnem może niesprawiedliwość naznaczyć człowieka
na całe życie. Mam nadzieję, że teraz kiedy już o tym wiesz, nigdy nie
ukarzesz drugiego człowieka bez powodu."
Przypomniała mi się rozmowa, którą przeprowadziłem pewnego razu przy kolacji w Kioto. Koreański nauczyciel Tae-Chang Kim mówił o różnicach między zachodnim i wschodnim sposobem myślenia:
"Obie nasze cywilizacje mają swoją złotą regułę. Na Zachodzie mówicie: "Traktuj
innych tak, jak sam chciałbyś być traktowany". Oznacza to, że kochający
człowiek buduje model szczęścia, który następnie próbuje narzucać wszystkim,
których spotka.
Złota reguła na Wschodzie brzmi niemalże tak samo: "Nigdy nie czyń
innym tego, co tobie niemiłe". Takie myślenie oparte jest na zrozumieniu
wszystkiego, co wpływa na nasze szczęście, także konieczności przestrzegania
modelu szczęścia, narzuconego na nas przez innych - a to sprawia, że
wschodnia reguła jest całkowicie odmienna od zachodniej.
Chcąc ulepszyć świat, nie narzucamy innym naszego własnego sposobu okazywania
miłości, unikamy jedynie sprawiania im bólu."
Okaż więc szacunek i troskę w kontaktach z drugim człowiekiem. Jezus
powiedział: "Poznacie ich po ich owocach". Natomiast stare
arabskie przysłowie brzmi: "Bóg osądza drzewo po jego owocach, a
nie korzeniach". Inne popularne przysłowie mówi: "Bijący zapomina
o pobiciu, pobity nigdy.
Tłumaczenie: JR