Wydanie: 89
Czas nie jest miarą
Czasu nie można mierzyć ilościowo, ale raczej jakościowo. Kiedy spoglądamy
w przeszłość, nie przewijamy taśmy z nagraniem, ale przypominamy sobie
o darze przemijania. Czasu nie można zmierzyć, tak jak mierzy się drogę,
skoro potrafimy robić tak olbrzymie kroki w tył (dzięki pamięć) i do
przodu (przy pomocy planów).
Zarządzanie to nie życie
Powiedzenie "czas to pieniądz" nie ma sensu. Musimy być świadomi
każdej chwili i umieć wykorzystać każdy moment do robienia tego co powinniśmy
(niosąc miłość w sercu) lub po prostu kontemplować życie. Dzień ma 24
godziny i nieskończoną ilość chwil. Jeśli zwolnimy swój bieg, wszystko
będzie trwało dużo dłużej. Oczywiście zmywanie naczyń może także trwać
dłużej, ale dlaczego nie mielibyśmy wykorzystać tego czasu na myślenie
o przyjemnych rzeczach, śpiewanie, relaks lub cieszenie się życiem?
Zestrojenie z życiem.
Do Artura Rubinsteina (jednego z najwybitniejszych pianistów XX-tego
wieku) podszedł jego zagorzały wielbiciel, który zapytał: "Co
trzeba robić, aby z takim mistrzostwem operować nutami" Pianista
odparł: "Korzystam z nut w taki sam sposób, w jaki robią to inni,
ale pauzy .. aha! Tutaj kryje się sztuka".
Mój proces rozwodowy był wyjątkowo bolesny i myślałem, że pracując na
okrągło, uda mi się przezwyciężyć trudne momenty, jednak to nie poskutkowało
tak, jak przewidywałem, gdyż przez to, że byłem zajęty nie byłem w stanie
dostrzec bólu w mojej duszy. Aż w pewnym momencie zacząłem stosować pauzy
- siadałem, pozwalałem, aby ból przyszedł, a potem odszedł. Krok po kroku
odbudowałem swoje życie i lepiej zrozumiałem powód rozłąki. Dzisiaj moja
była żona pracuje ze mną w Instytucie Omega - gdyż byłem w stanie stawić
czoła bólowi, a nie tylko chować go w cieniu swojej pracy.
Głębsze doznania
Obserwacje osób zwiedzających Narodowy Ogród Zoologiczny w Waszyngtonie
wykazały, że przeciętny czas, jaki ludzie poświęcają na oglądanie zwierzęcia,
to mniej niż dziesięć sekund. Dlaczego więc chodzimy do zoo? Wygodniej
byłoby przekartkować książkę z fotografiami, prawda? Przewodnik powiedział
mi, że ludzie narzekają, iż hipopotamy są zawsze pod wodą, choć w rzeczywistości
średni czas zanurzenia waha się między 90 sekundami a maksymalnie pięcioma
minutami - wynika z tego, że wewnętrzny przymus, aby gnać przed siebie
jest tym, co pozbawia gości możliwości cieszenia się wizytą w ogrodzie.
Kiedy rozmyślać, a kiedy działać
Jedna z moich pacjentek, cierpiąca z powodu własnej otyłości, stwierdziła,
że jest gotowa zrobić wszystko, żeby tylko poczuć się lepiej. Poprosiłem
ją, aby kiedy poczuje głód, obserwowała uczucie bez podejmowania jakichkolwiek
czynności. "Ale, przecież ja jestem głodna!" - odparła. "Dokładnie" -
stwierdziłem. - "Jeśli potrafisz żyć z tym uczuciem, obserwować
głód, pozwól aby mógł nabrać siły. Dzięki niewielkiej dawce cierpienia,
bez podejmowania interwencji, wkrótce zdołasz zwalczyć niepokój, co
sprawi, że będziesz Panią własnej woli, a nie niewolnikiem własnych
impulsów.
Działanie w obliczu negatywnych emocji
Siadając w fotelu, włączamy telewizor (będącego w rzeczywistości sposobem
na "wyłączenie się" ze świata). Innym razem jesteśmy bardzo
niespokojni, czujemy że tracimy czas, że musimy do kogoś przedzwonić,
poćwiczyć, posprzątać mieszkanie. Dlaczego? Ponieważ jeśli zapada
cisza, zalewa nas cała fala tłumionych emocji, deprymując nas, wywołując
uczucie
smutku lub poczucie winy. Jednak im bardziej jesteśmy zajęci, tym
bardziej piętrzą się emocje, aż pewnego dnia zenitu sięga ryzyko
ich niekontrolowanego
wybuchu.
Tak, wszyscy mamy problemy, którym trzeba stawić czoła - dlaczego nie
zrobić tego dzisiaj?
Zatrzymajmy się, zastanówmy, nie brońmy się przed cierpieniem. A potem
zrozumiejmy, co czujemy, co robimy tutaj, w tym właśnie momencie - zamiast
zastanawiać się nad planem życia.
Tłumaczenie: JR