Wydanie: 82
Akceptacja samego siebie
Odkryłam kim jestem, patrząc na innych. Boję się, że nie jestem tak dobra, jak oni myślą iż jestem. Wierzę jednak, że oni myślą podobnie o sobie samych. W trakcie prowadzenia tego dziennika, zaakceptowałam ostatecznie, że jestem wystarczająco odważna, aby poczuć lęk i spojrzeć na siebie bez jakichkolwiek oszustw. Czuję się wystarczająco bezpieczna, aby poczuć się niepewnie. Odkryłam, że ludzie próbują dokonać projekcji swojej własnej niepewności na innych, dokładnie w taki sam sposób, jak robiłam to ja. Próbują pomniejszyć twoją osobę, bo sami czują się mali, próbują zawstydzać, bo sami nie są przekonani o wartości własnych umiejętności.
W poszukiwaniu miłości
Dzisiaj spotkałam Koreańczyka, który powróżył mi z ręki: pogodny charakter,
mądra według innych, jednak niezdolna do uczenia się tego co inni
chcą jej
nauczyć. Oczywiście jak każdy wróżbita, także ten myślał, że chcę
dowiedzieć się o miłości mojego życia, powiedział mi więc to, co zawsze
chciałam
usłyszeć:
a) Szukam bezpieczeństwa i przygody jednocześnie, a te
dwie rzeczy nie pasują do siebie (Milczałam, lecz gdybym miała wybierać,
wolę przygodę).
b) Szybko się zakochuję i nudzę równie szybko. "Naucz się
kochać samą siebie" - powiedział wróżbita. Mój problem z miłością nie polega
na tym, że szybko
się zakochuję, ale że nie potrafię demonstrować swojej miłości, moich więzi
z innymi.
c) Dlaczego wchodzę w tak wiele frustrujących związków,
z tak wieloma mężczyznami? Ponieważ czuję, że przez cały czas powinnam być z
kimś związana - dlatego jestem
zmuszona być fascynująca, inteligentna, zmysłowa i wyjątkowa. Próby uwodzenia,
wprawiają mnie we wspaniałe samopoczucie i pomagają mi. Poza tym, bardzo
trudno jest ze mną żyć.
Unikanie kontrolowania i bycia kontrolowanym
Jeśli postępuję w sposób, jakiego wymagają ode mnie ludzie, staję się ich niewolnicą - ta lekcja dotyczy zarówno miłości, jak i pracy. Bardzo trudno jest temu zapobiec, gdyż przez cały czas jesteśmy gotowi komuś dogadzać lub rozpoczynać wojny, kiedy ktoś nas sprowokuje. Jednak napotykani ludzie i sytuacje są konsekwencją życia, które wybrałam, a nie odwrotnie.
Dawni przyjaciele
Dzisiaj moja przyjaciółka
zapytała mnie, co wspólnego mieli ze sobą mężczyźni z którymi
się spotykałam. Odpowiedź
jest prosta: MNIE. Kiedy to powiedziałam, uświadomiłam sobie, jak
wiele czasu straciłam, szukając właściwej osoby. Wszyscy oni się zmieniali,
podczas gdy
ja pozostawałam taka sama, nie wynosząc nic z naszego wspólnego życia.
Co sprawia, że oddalam się od mężczyzn, którzy są dla mnie ważni?
- Potrzeba bycia pod
kontrolą.
Dziwna rzecz: kiedy zaczynam czuć zazdrość lub kiedy mam już dosyć
miłego związku, mężczyźni, będący do tej pory niezależni i tak pewni
siebie,
zamieniają się
w łagodne baranki. Zaczynają się bać, że mnie stracą. W takiej chwili
przestaję ich szanować, a nasz związek traci rację bytu.
Moja przyjaciółka
ciągnęła dalej:
"Kochałaś
kiedyś kogokolwiek?" Zawsze bałam się tego pytania, jednak Paulo
poprosił
mnie, abym napisała ten dziennik, dzięki czemu teraz mogę udzielić
odpowiedzi. Nie, nigdy
nikogo nie kochałam. Miałam wielu mężczyzn, jednak przez cały czas
czekałam na właściwą osobę. Objeździłam cały świat i nie zdołałam
znaleźć domu,
którego szukam.
Byłam kontrolowana i kontrolowałam, a moje związki nigdy nie wychodziły
ponad to. Teraz, kiedy odpowiedziałam: "Nie, nigdy nikogo nie
kochałam", czuję się
bardziej wolna. Widzę, co straciłam w życiu.
Tłumaczenie: JR