Wydanie: 39
Starsza Pani w Copacabana
Stała na chodniku przy ulicy Atlantica z gitarą i kartką, na której widniał napis: "Zaśpiewajmy razem".
Zaczęła grać sama. Wkrótce pojawił się jakiś pijak, a potem starsza
pani, którzy zaczęli śpiewać razem z nią. W niedługim czasie śpiewała
już grupa ludzi, a inna, mniejsza, utworzyła widownię, klaszcząc po
zakończeniu każdego utworu.
- Dlaczego tak robicie? - zapytałem w przerwie między piosenkami.
- Aby nie czuć się samotnie - odpowiedziała. - Moje życie jest
bardzo samotne, tak jak większości starych ludzi. Chciałabym, aby
wszyscy mogli rozwiązywać swoje problemy w taki sposób.
Przyjaciel w Sydney
-
Czasem przyzwyczajamy się do tego, co widzimy w filmach i ostatecznie
zapominamy jak było naprawdę - powiedział mój przyjaciel, kiedy razem
podziwialiśmy port w Sydney
- Czy pamiętasz najlepszą scenę w "Dziesięciu przykazaniach"?
- Oczywiście, że tak! W pewnym momencie Mojżesz - grany przez
Charltona Hestona - podniósł swoją laskę, woda się rozstąpiła, po czym
Hebrajczycy przekroczyli morze na własnych nogach.
- W Biblii jest inaczej - powiedział mój przyjaciel. - Bóg rozkazał
Mojżeszowi: "Powiedz Izraelitom, niech ruszają w drogę". Jednak oni
zaczęli iść dopiero po tym, jak Mojżesz podniósł swoją laskę, a Morze
Czerwone się rozstąpiło"
- Tylko pewność, że ścieżka jest właściwa sprawi, że ukaże się ona naszym oczom.
Wykład w Chicago
Pewna
chińska pisarka i ja przygotowywaliśmy się do referatów, które mieliśmy
wygłosić podczas spotkania amerykańskich księgarzy. Wyjątkowo
zdenerwowana Chinka powiedziała do mnie:
- Przemawianie przed
publicznością jest trudne. Niech pan sobie wyobrazi, że muszę wyjaśnić
treść swojej książki w obcym języku!
Poprosiłem, aby przestała, bo inaczej zbyt mocno się zdenerwuje, a
ja przecież mam ten sam problem, co ona. Nagle odwróciła się do mnie,
uśmiechnęła i powiedziała cicho:
- Wszystko będzie dobrze, niech pan się nie martwi. Nie jesteśmy
sami, proszę s pojrzeć na nazwę księgarni, reprezentowanej przez panią,
która siedzi za mną.
Na tabliczce przed kobietą widniał napis: "Księgarnia Zjednoczonych
Aniołów". Oboje zdołaliśmy przeprowadzić doskonałą prezentację naszych
książek, gdyż aniołowie przesłali nam znak, na który czekaliśmy.
Co jest prawdą?
30 styczniu, 2001, napisałem następującą wiadomość do hiszpańskiej gazety "La Vanguardia":
"Co jest prawdą?
Przewodniczący sądu, Josep Maria Pijuan musiał dowiedzieć się, która wersja wydarzeń, dotycząca gwałtu na 11-letniej dziewczynce była zgodna z rzeczywistością. Prawnicy zadający pytania myśleli, że dziewczynka będzie zaprzeczała temu, co się wydarzyło.