Wydanie: 66
Mężczyzna sprzedawał pomarańcze na środku drogi. Był analfabetą i
nigdy nie czytał gazet. Umieścił kilka znaków wzdłuż drogi i spędził
cały dzień wychwalając smak swojego towaru. Miał dużo klientów, więc
handel kwitł. Za zarobione pieniądze stworzył więcej znaków na drodze,
przez co zaczął sprzedawać jeszcze więcej owoców.
Interes szybko się rozrastał, aż pewnego dnia jego syn - wykształcony w dużym mieście - spytał:
- Ojcze, nie wiesz, że na świecie zapanowały bardzo ciężkie czasy? Gospodarka kraju jest w opłakanym stanie!
Przestraszony mężczyzna zredukował liczbę znaków i zaczął sprzedawać
owoce gorszej jakości, ponieważ były tańsze. Sprzedaż gwałtownie się
załamała.
"Mój syn ma rację" - pomyślał - "Nastały bardzo ciężkie czasy."